Panasonic S5IIX & DC-BS1H – Otwarcie wrót kreacji

 Otwarcie wrót? Zdecydowanie tak, ale na nowych warunkach. Wiele konstrukcji obecnych na rynku, to modele wywodzące się z dawnych lustrzanek, dźwigające w nowoczesnych, bezlusterkowych korpusach balast dawnych rozwiązań i DNA obrazowania firmy. Dla jednych jest to zaletą (ponieważ niczego innego nie spróbowali i wolą pozostać wierni marce), dla drugich to przekleństwo hamujące rozwój.

 

To właśnie grupa twórców, którzy bez kompleksów i z nowymi siłami podchodzą do kreacji, jest tą grupą która chętnie sięga po kamery Panasonic Lumix. Dlaczego tak jest? Powodów jest kilka, ale wymieńmy te podstawowe. Chętnie po modele Panasonic sięgają Ci, którzy nie są obciążeni przyzwyczajeniem do konkretnej marki.  Mogą sobie pozwolić na wejście w zupełnie nowy system, ponieważ nie są  obciążeni znajomością menu podobnego do tego ze starszych modeli. 

Wybór często podyktowany jest analizą parametrów i jakością obrazu, a jak się okazuje, to bardzo mocny argument przemawiający na korzyść pełnoklatkowych kamer Lumix.

Dodatkowo możliwości tego sprzętu szczególnie doceniają Ci, którzy postawili na profesjonalną pracę w zakresie realizacji obrazu i to zarówno fotograficznego jak i filmowego, ponieważ to opcje filmowe wykraczają daleko poza to, co oferuje konkurencja. 

Na koniec pozostaje bezsentymentalne, wręcz wyrachowane podejście do systemu obiektywów z mocowaniem L, które pozwalają sięgać po szeroką gamę rozwiązań różnych producentów od tanich rozwiązań amatorskich, po hi-endowe propozycje APO firmy Leica.

Przyjrzeliśmy się dwóm najnowszym produktom. Mniejsze od modeli serii DC-S1, modele S5IIX i BS-1H, które zaprezentujemy, mogą stanowić bardzo interesująca alternatywę dla wielu modeli innych producentów.

Wiemy, że aparaty pełnoklatkowe Lumix są doskonałe pod względem rejestracji video. Przecież to właśnie model DC-S1H, jako jedyny aparat fotograficzny z opcją filmowania, znalazł się na liście kamer akceptowanych przez Netflix! Wymagania stawiane przed sprzętem są tam bardzo wyśrubowane. W zestawieniu nie znajdziemy innego aparatu z funkcją filmowania. Sony i Canon reprezentowane są tam przez kamery filmowe. 

Postanowiliśmy sprawdzić bardziej intensywnie, jak model S5IIX sprawdzi się w zawodowej pracy i to w zakresie bardzo wysublimowanych tematów. Od razu wytłumaczymy się dlaczego właśnie ten model tak bardzo nas zainteresował, chociaż do testu trafiły dwa zupełnie odmienne korpusy.

Właśnie dlatego, że ergonomia tych dwóch modeli jest skrajnie różna, a i pola eksploatacji także są skrajnie różne. Modelowi BS-1H poświęcimy nieco mniej miejsca, ponieważ to sprzęt bardziej specjalistyczny, kierowany do wąskiej grupy użytkowników. Model S5IIX, to zaś model, który wybija się na czołówkę hybrydowych konstrukcji, które poza profesjonalnym obrazem fotograficznym, dają niesamowite możliwości rejestracji wideo. BS-1H oferuje zaś wyłącznie wyśrubowane opcje wideo i jako kamera typu box pozwala na budowę wyjątkowo małych systemów do profesjonalnego filmowania.

Panasonic Lumix BS-1H – tylko dla filmowców!

Tak, właściwie to model S1H tylko w zupełnie innym ciele, które pozwala na jeszcze lepszą kontrolę termiczną i zwraca się bardziej w stronę kamer niż filmujących aparatów. Jeśli więc ktoś pragnie zbudować profesjonalny system kamerowy do różnorodnych zastosowań, od pracy na skomplikowanych rigach z kinową optyką, po lekkie zestawy gimbalowe, ten może być tym czego szuka. Aluminiowo-magnezowa obudowa, wyjścia obrazu 3G-SDI, USB 3.1 C, HDMI typu A, wejście/wyjście kodu czasowego BNC i złącze Ethernet z obsługą zasilania, blokada przycisków, dwa gniazda kart SD, Wi-Fi i Bluetooth, możliwość zdalnej obsługi poprzez aplikacje Lumix Tether, wejścia mikrofonowe w tym XLR z rączką DMW-XLR1, to zaledwie początek opisu. Wymiary: 93.0 x 93.0 x 78.8 mm powodują, że to miniaturowa kamera z wielkimi możliwościami mobilnymi. Waga: 585g zachęca do używania tej kamery jako podstawowej zwłaszcza w mobilnych rejestracjach wysokiej jakości.

Fotografia wykonana obiektywem kinowym anamorficznym Viltrox EPIC Anamorphic x1.33 F2

No właśnie – wysoka jakość uzyskiwanych plików i to w połączeniu z bardzo szeroką rozpiętością tonalną i nieograniczonym czasem rejestracji stawiają to urządzenie bardzo wysoko. Jeśli tylko pojmiemy, że kamera musi zostać podpięta do jakiekolwiek urządzenia umożliwiającego podgląd ustawień, to otworzymy przed sobą wrota do filmowania w stylu całkowicie profesjonalnym. Kamera ta nawiązuje budową do kamer Z-Cam czy RED, a jej magnezowo-aluminiowy korpus wyposażony jest, aż w 11 gniazd śrub mocujących, co umożliwia pracę z ciężkim origowaniem i wyrafinowanymi klakami operatorskimi. Nie na darmo to właśnie taka sześcienna forma, jest tym co filmowcy cenią najbardziej.

No ale wracajmy do jakości obrazu. Kamera wyposażona jest w matrycę pozwalającą na filmowanie w 6K z prędkością do 30 kl/s oraz w 4K z prędkością do 60 kl/s (50/60 kl/s tylko w trybie APS-C, w trybie pełnoklatkowym do 30 kl/s). W modelu BS-1H znajdziemy też tryby anamorficzne zapisujące obraz w proporcjach 4:3 czy też możliwość zapisu filmów w formacie RAW przy wykorzystaniu zewnętrznego rejestratora obrazu. Przy zapisie wewnętrznym jesteśmy ograniczeni do 10-bitowego sygnału z próbkowaniem 4:2:2 lub 4:2:0. Jedynym ograniczeniem tego korpusu jest brak stabilizacji matrycy – o czym należy pamiętać.

Panasonic S5IIX – totalna hybryda

Totalna pod jednym warunkiem, że w zakresie fotografowania wystarczy nam rozdzielczość 24 mp. Jeśli taka rozdzielczość nam odpowiada możemy spokojnie wejść właśnie w ten korpus, który pod względem video da nam całkowitą wolność i najwyższe parametry zapisu. Jeżeli za punkt wyjścia uznamy możliwości flagowego modelu S1H, to okaże się, że właściwie niczego nie tracimy. Zyskujemy zaś masę i wielkość. Inżynierowie Panasonic upakowali niemalże te same funkcjonalności w znacznie mniejszej konstrukcji ważącej 657 g (z kartą pamięci i akumulatorem 740 g). Szerokość korpusu to 134,3 mm. Wysokość 102,3 mm, a głębokość 90,1 mm. To jednak jedynie wymiary. To, co zwraca jeszcze większą uwagę to ergonomia.

Od pierwszej chwili kontaktu z korpusem rozumiemy, że postawiono w nim na szybką i ergonomiczną pracę. Aparat z jednej strony ma to wszystko, co oferują konstrukcje konkurencji, ale z drugiej strony rozmieszczenie elementów sterujących zostało zaprojektowane od nowa. Bez oglądania się na to, co już znamy. Osoba przyzwyczajona do innych systemów musi poświęcić chwilę na to, aby poznać S5IIX. Bardzo szybko okazuje się, że ten czy inny przycisk, znajdują się w miejscu najbardziej logicznym i ergonomicznie sprawdzonym. Trochę tak, jakby konstruktorzy zaczęli projektowanie aparatu od pozbawionej przełączników bryły, a potem kolejno dodawali przełączniki i klawisze funkcyjne, umieszczając je w miejscach najlepszych dla użytkownika. To co zauważamy od razu, to świetna ergonomia. Jak się okazało konstruktorzy wcielili tu w życie, filozofię projektowania „Shaping Emotions”, która z jednej strony ma „uciszyć” narzędzie bez epatowania otoczenia napisami, markami itp, a z drugiej strony ma oferować rozmieszczenie funkcyjnych przycisków i pokręteł tam, gdzie oczekiwać ich powinien świadomy twórca. Zresztą wyprodukowanie aparatu, który jest całkowicie czarny i nie narzuca się logotypem producenta, nie jest czymś nowym. Partnerska dla Panasonic'a – Leica, od dawna promuje wersje specjalne najbardziej wyrafinowanych modeli, które są pozbawione napisów. Taki minimalizm może się podobać. Korpus jest przez to elegancki i stonowany. Poza partnerstwem technologicznym i współdzieleniem mocowania obiektywów widzimy wpływy ideologi marki Leica. 

W ergonomii korpusu zwraca uwagę kilka istotnych szczegóły. Sterowanie opiera się o dwa pokrętła wyboru funkcji i tylny duży wyświetlacz, natomiast zrezygnowano z górnego wyświetlacza znanego z modeli S1. Wprowadzono trzy przyciski tuż za spustem migawki, który otacza pokrętło sterujące. Są to przyciski dostępu do trzech najistotniejszych funkcjonalności. Są łatwo dostępne i możemy palcem wskazującym wybrać jeden z nich (intuicyjnie, ponieważ środkowy odpowiedzialny za ISO ma dające się odczuć pod palcem – wypustki) odpowiedzialny za balans bieli, ISO i korekcję ekspozycji. Wciśnięcie, któregoś z przycisków i kręcenie pokrętłem wprowadza oczekiwana wartość. Pod kciukiem znajdziemy natomiast wybierak sposobu działania systemu ostrości. Jeśli dodamy do tego wybierak kierunkowy i joystick oraz dodatkowe przyciski otrzymamy komplet szybkich ustawień pracy aparatu.

Na górnym panelu znajduje się czerwony przycisk uruchamiający nagrywanie. Logicznie i prosto. Proste jest także menu, chociaż wielu z Was stwierdziłoby zapewne, że jest wyjątkowo skomplikowane, ale to złudzenie. Każdy współczesny aparat ma długie menu, co związane jest z ilością dostępnych ustawień. Tych jest tu więcej, ponieważ Panasonic postawił na możliwość wpływu na parametry, o których konkurencja albo nie pamięta, albo nie chce ich wprowadzać. Co ciekawe menu podzielone jest na podstrefy, dzięki czemu od razu wiemy jaki parametr jest obecnie zmieniany. Przy czym wszystkie zakresy widzimy cały czas na ekranie. Wchodzimy np. W ustawienia nagrywania filmów i przesuwając się w bok, dochodzimy do parametrów obrazu czy np. zapisu dźwięku. Między innymi wyjątkowo dużo parametrów związanych jest z nagrywaniem video. Tych opcji jest najwięcej. Aparat LUMIX S5IIX umożliwia przesyłanie danych wideo w formacie RAW za pośrednictwem HDMI w celu zapisywania ich jako ProRes RAW na monitorach/rejestratorach ATOMOS NINJA V+, NINJA V i Shogun CONNECT HD. Dane Blackmagic RAW można również rejestrować na urządzeniu Video Assist 12G HDR. Po drugie aparat obsługuje zapis na zewnętrznych dyskach USB-C, co upodabnia go do kamer video i to tych nowocześniejszych. Na dysku zewnętrznym, formatowanym z menu aparatu mamy możliwość nagrywania materiałów w formacie ProRes 422 HQ (maksymalnie 1,9 Gb/s) i w 10 bitowej jakości 4:2:2 z kompresją! Można nagrywać wideo za pomocą kodeków ProRes 422 HQ i ProRes 422, które są profesjonalnym standardem i oferują wysoką jakość obrazu przy niskiej kompresji. Znacznie obniża to obciążenie komputera podczas postprodukcji i umożliwia montaż nielinowy bez transkodowania, upraszczając cały proces, od początku do końca.
Aparat LUMIX S5IIX może nagrywać wideo FHD (1920×1080) wewnętrznie oraz 5,8K (5776×3056, 17:9), C4K (4096×2160, 17:9) i 3,3K (3328×2496, 4:3) na zewnętrzny dysk SSD za pomocą kabla USB. Działa to intuicyjnie i tylko od jakości dysku zależy długość i ciągłość pracy. Kamerę trudno przegrzać, ponieważ dysponuje unikalnym, wymuszonym wentylatorem, systemem chłodzenia w miejscu, które w lustrzankach kryje pryzmat. Tu mamy wlot (pod „pryzmatem”) i wyloty powietrza (z jego dwóch stron). System pracuje bezszelestnie i daje długie czasy nagrywania. Dość dodać, że najczęściej przy zapisie wyrafinowanych obrazów video, prędzej zwalnia nagrzewający się dysk SSD niż kamera.

Pliki obrazu wideo podlegają możliwości ustawień nie tylko w zakresie głębii bitowej czy przepustowości i formatu, ale także mogą być już na wstępie zgodne z wizją filmowca i ustawione w konkretnym profilu kolorystycznym. Dostępne są profile rozszerzone, płaskie, ale także i monochromatyczne czy ogólnie z zadaną preferencją kolorystyczną. Głębia tonalna i ilość szczegółów zapisanych w formacie ProRess HQ zadziwia i jest na poziomie najwyższym, z jakim mieliśmy do czynienia w jakimkolwiek aparacie z opcją filmowania. Bitrate, czyli parametr odpowiadający za przepustowość dużej ilości danych sięga tu 1,9 Gb/s! W aparatach Sony mamy często jedynie 200 Mb/s czy w Fujifilm 400 Mb/s. To, co otrzymujemy w modelu Lumix S5IIX, zadziwia zwłaszcza jeśli zapisujemy w 10 bitach obraz 5,8K (5776×3056, 17:9) 30p lub Cinema 4K (4096×2160, 17:9) w szybkości 60/50p! Obraz jest wyjątków wyrafinowany i szlachetnie profesjonalny! 

Jeśli podłączymy do aparatu bardzo dobrej jakości obiektyw, odwdzięczy się on nam, prawdziwie niepowtarzalnym obrazowaniem! Zwłaszcza że, poza obrazem video czekają na nas funkcje, który ułatwiają pracę w znacznym zakresie działań. Inteligentny system AF, który rozróżnia obiekty, potrafiąc je śledzić, nawet jeśli zachowają się niestandardowo. System stabilizacji obrazu w modelu LUMIX S5IIX jest wyposażony w mechanizm Active I.S., który obsługuje fotografowanie podczas chodzenia, co dodatkowo ulepsza stabilizację obrazu przy nagrywaniu wideo. System ustala stan drgań aparatu i optymalizuje współczynniki korekcji, dzięki czemu może kompensować nawet poważne drgania aparatu o około 200% lepiej niż systemy konwencjonalne.

W trybach foto i video wzorcowa jest praca systemów balansu bieli i odwzorowania kolorów. Model ten radzi sobie dobrze w każdych warunkach, dając interpretację widzianych barw na poziomie dorównującym niemalże liderom tego typu rozwiązań. Tylko Hasselblad i Leica radzą sobie nieco lepiej z interpretacją kolorów w trybach automatycznych. Zwłaszcza jeśli chodzi o koloryt skóry. Nowy model Lumix'a jest bliski tym ideałom. Oferowany obraz jest bardzo zbliżony do naturalnego. 

Lumix S5IIX jest bardzo sprawnym aparatem fotograficznym, ograniczonym w rejestracji fotograficznej rozdzielczością 24mp. Ta rozdzielczość to obecnie minimum przy profesjonalnym zapisie z pełnej klatki. Minimum, które pozwala uzyskiwać wysokiej jakości fotografie do większości zastosowań. Co więcej, ta rozdzielczość odpowiada zapotrzebowaniu osób wykonujących duże serie fotografii np. W fotografii reporterskiej, ślubnej itp.

Poddaliśmy tym razem aparaty Panasonic współpracy z optyką filmową Viltrox Eric  i Laowa. Aparaty dzielnie współpracują z taką optyką ukazując wszystkie jej charakterystyczne cechy. Nad doborem obiektywów należy się zastanowić bardzo dobrze ponieważ tak wysoka jakość daje duże możliwości kreowania ciekawych obrazów. Do fotografii bardzo spodobał nam się nowy zoom 4 24-105, który z korpusem S5IIX tworzy wręcz idealny zestaw startowy. Dlaczego idealny? 

Aparaty Panasonic Lumix to produkty, które stawiają na pragmatyczne wartości. Tworzone są bez obciążeń poprzednich dziesięcioleci i setek wcześniejszych modeli. Wszystko wymyślone jest z myślą o fotografii i filmie. O jakości trzeba się przekonać. Nas ten model oczarował do tego stopnia, że myślimy o bardzo poważnej realizacji video, którą dałoby się zrealizować za pomocą tego profesjonalnego narzędzia.