CANON EOS R10 – DOBRY NA START!

Dla stałych bywalców naszego portalu – test aparatu amatorskiego – może wydawać się pomyłką! Tymczasem jest to odpowiedź na zmieniającą się ilość osób mniej zaawansowanych w fotografię, którzy coraz częściej czytają MegaObraz. Dostajemy dużo zapytań od amatorów, których topowe konstrukcje nie interesują. Chcą nabyć aparat fotograficzny, który będzie lepszy od smartfona. Lepszy od starej, niskorozdzielczej lustrzanki czy cyfrowego kompaktu. Wiedzą, że na topie są bezlusterkowce, ale który wybrać??? Oto jest pytanie, które tak często pada w korespondencji do nas…

Nasz wybór nie jest oczywisty. Wybraliśmy aparat marki Canon. Model R10 – czyli swoiste wprowadzenie do bezusterkowego systemu EOS R, w formacie APS-C. Model ten wydaje się posiadać wszystkie cechy, które umożliwiają bardziej zaawansowane wejście w świat rejestracji obrazu. Co ciekawe – musimy to przyznać – ani wielkość korpusu, ani ogólny wygląd nie zdradzają stopnia zaawansowania, który ten model prezentuje.
Aparat jest lekki i mały. Bardzo, bardzo zgrabny! Jest miniaturą dawnych lustrzanek półamatorskich. Canon nie tworzył tu nic od nowa. Po prostu skorzystał z tego, co już się sprawdziło, bardzo nieznacznie upodabniając bryłę do serii R. 
Aparat został wyposażony w kilka cech, które sprawiają, że tak naprawdę „da radę” w większości zastosowań amatorskich – nawet tych nieco bardziej zaawansowanych jak np. fotografia makro. Znajdziemy w nim między innymi:
Dual Pixel CMOS AF II – Mechanizm AF rozpoznaje i śledzi osoby, zwierzęta i pojazdy zarówno w trybie fotografowania, jak i filmowania

Serie zdjęć w tempie 15 kl./s1 – W przypadku migawki mechanicznej – bardzo szybkie fotografowanie i wysoka jakość

Serie zdjęć w tempie 23 kl./s5 – W przypadku migawki elektronicznej – jeszcze szybsze fotografowanie i cicha praca6

4K/30p – Wysoka jakość obrazu z nadpróbkowaniem danych z matrycy 6K

4K/60p3 – Bardziej płynny ruch na filmach

Wizjer elektroniczny (EVF), 2,36 mln punktów

Możliwość wyboru liczby klatek: 60/120 kl./s4

Obracany ekran dotykowy o przekątnej 7,5 cm, 1,04 mln punktów

Regulacja ostrości przy słabym oświetleniu: -4 EV2
Dokładne ustawianie ostrości w warunkach słabego oświetlenia

Maksymalna czułość: zdjęcia – ISO 32 000; filmy – ISO 12 800

Możliwość rozszerzenia do ISO 51 200 (zdjęcia) i ISO 25 600 (filmy)

Procesor DIGIC X – Szybka regulacja i minimalne opóźnienie wizjera elektronicznego

image.canon – Bezpośrednie połączenie z Wi-Fi umożliwia przesyłanie plików do usług w chmurze

Transmisja w serwisie YouTube – Przesyłanie obraz na żywo na kanał w serwisie YouTube

Takie możliwości, to podstawa konstrukcji, która nie jest naszpikowana dziesiątkami przycisków i dźwigni. Mamy tu dokładnie to, czego będziemy potrzebować. Jeśli nasza podstawowa wiedza zacznie się rozszerzać, znajdziemy bardziej zaawansowane opcje w menu lub zorientujemy się, że one są i działają w tle.
Tak między innymi prezentuje się bardzo sprawny system AF, któremu wystarczy do działania umieszczenie w kadrze żywej istoty, najlepiej z oczami. Jak opisuje to producent: „Podczas fotografowania ludzi aparat EOS R10 w pierwszej kolejności wyostrza oczy fotografowanego obiektu jako „okno duszy”. Jeśli nie są one widoczne, śledzona jest twarz obiektu. Jeśli obiekt na chwilę się odwróci, następna w kolejności jest głowa, a potem ciało.” I to się sprawdza w praktyce bowiem dostrzegamy opóźnienia jedynie wówczas, gdy fotografujemy kadry statyczne z nieruchomymi elementami krajobrazu czy architektury o wielu planach. Aparat działa szybko i cicho, ale ma momenty, w których musimy wskazać element, który chcemy mieć ostry. Aparat „ożywa” i działa bezbłędnie jeśli w kadrze znajdzie się postać człowieka. Mało które dziecko będzie w stanie swą ruchliwością wyprowadzić aparat z jego nieustępliwego śledzenia oczu i sylwetki. Fotografowanie „z biodra”, z zaskoczenia, bez celowania – nie stanowią problemu. Aparat daje radę.
Jeśli amatora pociągnie w stronę sportu to i AF i szybkość zdjęć seryjnych zrobią swoje. 15 lub 23 klatki na sekundę pozwalają na wybranie właściwego kadru. To samo dotyczy miłośników fotografowania przyrody. Właściwie wystarczy wyposażyć aparat w nieco dłuższy obiektyw i można działać. 
Możliwości w zakresie rejestracji video są także dobre ponieważ osiągnąć możemy nawet 60 klatek na sekundę w trybie 4K! Jest możliwość podłączenia zewnętrznego źródła dźwięku. Nie ma jedynie płaskich profili filmowych, ale czy na poziomie amatorskim można ich oczekiwać?
Aparat nie ma stabilizacji matrycy ale wysoka kultura obrazu jaki generuje w większych nawet zakresach czułości pozwala pominąć tę niedoskonałość. 
No i dochodzimy do sedna. Oceny aparatu jako całości. I tu już nie jest jednoznacznie. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Dlaczego? Dlatego, że mały korpus nie robi przyzwoitego wrażenia na profesjonaliście. Korpusik jest maleńki. Niezbyt poważny. Wrażenie to potęguje nieco grzechocący odgłos „cykania” migawki podczas ekspozycji.  I co? I to wszystkie wady!
Pierwsze spojrzenie na jakość zdjęć budzi zdziwienie! Taką jakość z APS-C widzi się niezbyt często! Jest naprawdę dobrze! Sprawność aparatu, możliwość jego dostosowania nawet pod wymagania profesjonalisty stoją na wysokim poziomie. Jakość zdjęć fenomenalna, zwłaszcza że, testowaliśmy korpus z kitowym zoomem 18-45. Aparat spisuje się zachwycająco dobrze. To nie przesada! Zobaczcie sami na zdjęciach przykładowych.