Nasza redakcja to zespół ludzi aktywnie fotografujących i to fotografujących w zupełnie różnych warunkach. Fotografowanie wiąże się z przemieszczaniem sprzętu i dlatego temat toreb, plecaków, walizek notorycznie powraca na nasz portal. Prezentujemy zwłaszcza te konstrukcje, które są wyborami naszego zespołu i mamy czas, aby się im bliżej przyjrzeć.

Nasz redakcyjny kolega Mateusz, zainteresował się tym konkretnie modelem, ponieważ, jak to wytłumaczył, przenosi bezlusterkowca z dwoma, trzema obiektywami, tabletem i czasami dronem na dużych dystansach podczas długich wędrówek. Tych jednodniowych, ponieważ w długich wypadach korzysta z innego sprzętu. Dodał, że zakup tego modelu dostarczył mu jeszcze innej funkcjonalności. To właśnie w plecaku Flipside przechowuje sprzęt na co dzień. Zapytany przeze mnie, dlaczego taki wybór? Wyjaśnił:

„Podczas wypadów w egzotyczne i ciepłe rejony przeklinałem w myślach mój większy plecak. Pot lał się ze mnie strumieniami podczas wizyt w dżungli i spacerów po zalanych słońcem miastach. Chciałem czegoś lekkiego, zgrabnego, nowoczesnego, ale jednocześnie wygodnego i odpornego na warunki zewnętrzne. Taki plecak, tylko w wersji 450 zakupiła moja koleżanka, ale ona nosi większy aparat. Ja mam Sony A7 i nie potrzebuję większych gabarytów… Cóż jeszcze? No właśnie chyba najbardziej doceniam opcję FlipSide, która wydawała mi się opcją „na wyrost”, a teraz nie mogę bez niej żyć i większość zdjęć w podróży wykonuję właśnie w taki sposób, że wymianę sprzętu przeprowadzam na stojąco, co jest bardzo wygodne. Nie muszę się schylać, kłaść plecaka na ziemi itp. Aha, no i jeszcze jedno – mojemu koledze, ktoś rozpiął kieszeń położoną na zewnątrz plecaka, nie miał tam niczego cennego, ale, zamek rozpiął się dalej podczas marszu i wypadł mu na ziemię obiektyw! Tu nie ma zewnętrznego dostępu do sprzętu. Dostać się można jedynie od strony pleców. No o jeszcze mała waga, zgrabność tego plecaczka i zapobiegające poceniu się siatki na ramionach i pasie biodrowym oraz plecach. Najlepszy plecak na podróże!”
Od razu przetestowaliśmy ten model i musimy zauważyć, że jest naprawdę lekki, ale zastosowane w nim materiały są bardzo wysokiej jakości, co prawdopodobnie będzie skutkowało wieloletnim użytkowaniem bez najmniejszych problemów i oznak starzenia, z czego produkty Lowepro słyną. Przypomnieć należy, że firma ta słynie przede wszystkim z najwyższej jakości plecaków wspinaczkowych i trekingowych. Plecak nie wygląda na fotograficzny, a raczej na mały plecak wycieczkowy. Brak tu charakterystycznych kształtów, wynikających z usztywnień głównej komory. Tu główna komora na sprzęt jest dosyć zamaskowana i dostępna od strony pleców. Głównym elementem nośnym w tym modelu jest pas biodrowy, który pozwala na obrót plecaka na stronę brzucha i odgięcie go do postaci „stolika”, z którego wyciągamy sprzęt. Miłym, ale bardzo ważnym i innowacyjnym dodatkiem są przegrody MaxFit System, które są kieszonkami na drobne akcesoria takie jak np. akumulatory czy kabelki. Proste i genialne! Ten pomysł, z pewnością znajdzie naśladowców. Plecak można całkowicie przykryć pokrowcem przeciwdeszczowym, no i z zewnętrznej strony dopiąć do niego statyw. Zobaczcie sami detale wykonania tego plecaka. Najwyższy poziom!