Walizka Whistler jest świetnym przykładem na to, że pomimo swego czysto pragmatycznego przeznaczenia, walizka może być estetyczna i lekka wizualnie. To model wręcz sportowy. Zaniechano używania czarnych materiałów. Walizka ma kolor antracytowo – oliwkowy, z delikatnymi akcentami we fluorescencyjnym kolorze pomarańczowym. To świetnie wygląda, ale jest także bardzo praktyczne. Jak wiemy, brud nie zawsze jest czarny a najczęściej szary! Tę walizkę trzeba używać bardzo długo, aby nosiła ślady przybrudzenia.


Najważniejszym jej atutem jest to, że jej wymiary pozwalają na przewóz w kabinach samolotów większości linii lotniczych (nie tych najbardziej restrykcyjnych ;-). Do tego jest to walizka uniwersalna, mogąca poza bagażem głównym (czyli sprzętem), przewozić także sprzęt komputerowy i akcesoria. Uniwersalność na tym się nie kończy. Skorupa walizka od strony tylnej – czyli tam, gdzie umiejscowiona jest wysuwana rączka – jest bardzo twarda. To sztywna konstrukcja hybrydowa FormShell dba o to, aby walizka dawała oparcie dla bagażu. W niej umieszcza się wyjmowany insert z przegrodami. Możemy wyjąć go całkowicie i w ten sposób przerobić walizkę na zwykłą walizkę podróżną! To tak jakbyśmy kupowali dwa w jednym!
Walizka ma wysokiej klasy system jezdny oparty o łożyskowane, ciche, gumowe kółka oraz wyposażona jest w uchwyty z każdej strony. Ważne jest, że dół, także ma uchwyt, który stanowi sztywną podporę podczas postoju walizki w pionie. Dzięki takiemu rozwiązaniu, walizkę, można wygodnie wkładać i wyjmować z bagażnika czy luku bagażowego samolotu.
Walizka mieści dwa korpusy dowolnej wielkości i pięć obiektywów, drona, laptop do 15 cali i inne akcesoria. Wyposażona jest w przeciwdeszczowy pokrowiec i troki do mocowania statywu.
Walizka waży 3,99 kg i ma rozmiary zewnętrzne 35,5 x 23,5x 54,5 cm. Wymiary wnętrza insertu to 32 x 15 x 44 cm. Jej pojemność to 40 litrów!

Dodać musimy, że jak każdy produkt Lowepro jest znakomicie wykonana i w każdym detalu dokładnie odszyta i zaprojektowana. Bardzo nowoczesny i stylowy produkt! Pooglądjcie sobie sami – jak dobrze to wygląda.