Od premiery najnowszej – drugiej – wersji obiektywu Nokton 1.2 40, minęło już kilka miesięcy. Mamy wiele zapytań o to, jaki obiektyw marki Voigtländer wybrać na początek – a właśnie Nokton 1.2 40 jest jedną z najlepszych propozycji.
Opis obiektywu 1.2 40 II będzie krótki i rzeczowy. Cosina – producent obiektywów Nokton – kontynuuje trend, który ma pomóc posiadaczom aparatów dalmierz owych doskonalić swój system. oczywiście w czasach gdy poprzez przejściówki i adaptery obiektywy z mocowaniem Leica-M, można zastosować na dowolnym korpusie bezlusterkowym, zyskują wszyscy. Na czym polega wsparcie dla posiadaczy dalmierzy i nowoczesnych bezlusterkowców? Przede wszystkim tworzy się obiektywy jasne, o bardzo wysokiej jakości optycznej i do tego niewielkie. Ten Nokton jest najlepszym przykładem. Nie zmieniono układu optycznego. Nadal mamy 8 soczewek w 6 grupach i dwie obustronnie asferyczne soczewki na wejściu i wyjściu układu, wsparte pracą 10 lamelkowego mechanizmu przysłony. A jednak rozmiary spadły do 44,7 mm długości przy 61,8 mm średnicy. Masa spadła z 315 g do 267 g.
Jeśli porównamy owe 44,7 mm długości do długości tak popularnego ostatnio obiektywu Canon RF 1.2 45, który ma 75 mm długości, a średnicę 61,8 porównamy do 78 mm Canona, to widzimy z jaką dysproporcją mamy do czynienia. Canon waży 346 g a Nokton 267 g. To tylko podstawowe fakty dotyczące gabarytów, ale co jeśli dodamy, że jakościowo Nokton 1.2 40 II stoi bliżej obiektywów Leica (a nawet je przewyższa), niż posiadającego AF obiektywu Canona?
Miniaturyzacja bez straty jakości, będzie miała największe znaczenie dla fanów marki Leica M, którzy tak bardzo cenią sobie swe małe i zgrabne aparaty. Wszyscy inni posiadacze bezlusterkowców powinni zastanowić się czy nie jest stosowne posiadanie chociaż jednego obiektywu z manualnym ustawieniem ostrości? Jeśli ma on dać jakość i piękne obrazowanie – a Noktony, to właśnie dają – kremowy bokeh przy perfekcyjnej ostrości, to odpowiedź twierdzącą już mamy.
Drugim argumentem będzie ogniskowa Noktona 1.2 40 II, która jest tą idealną dla pełnej klatki. 40 mm jest znacznie bliższe standardowej ogniskowej dla pełnej klatki, niż nieco zbyt długie (ale łatwe w produkcji) 50 mm. Łatwo w systemach różnych bezlusterkowców o ogniskową 50 mm, ale pochodne 40 mm są rzadko spotykane.
To właśnie coś dłuższego od 35 mm i krótszego od 50 mm, pozwala na regulowanie wyglądu kadru poprzez zmianę odległości pomiędzy aparatem a obiektem. Fotografie raz wyglądają jak 35 mm, raz jak 50 mm. A wszystko bez cienia dysproporcji pomiędzy obiektami. W tym efekcie można się zakochać.
Na koniec dwie uwagi. Po pierwsze Nokton 1.2 40 II idealnie nadaje się do filmowania oferując spektakularne gładkie rozmycia.
Po drugie obiektyw pracuje na korpusach średnioformatowych GFX i Hasselblad X. Zdjęcia testowe wykonane są na pełnej matrycy średnioformatowej aparatu GFX 100II – stąd widoczne winietowanie.
Ostatnim wnioskiem jest potwierdzenie dla posiadaczy poprzedniego modelu. Poza zyskiem w wielkości zmiana na nowy model nie sprawi poprawy w uzyskiwanych rezultatach. Obrazy generowane przez ten obiektyw w pierwszej i drugiej wersji są identyczne. Jeśli ktoś nie używał Noktona 1.2 40mm, powinien spróbować! Zdecydowanie! A potem samodzielnie wyciągnąć wnioski.

