Obiektyw bardzo małych rozmiarów. Gabarytowo coś jak Sumicron-C czy Nokton 1.4 40 Classic, ale z AF i nowoczesnym, prostym w formach dizajnem. Wyposażony w pierścień przysłony, zapowiada się naprawdę dobrze. Jaki zatem jest TTArtisan AF 40mm F2 ED ASPH?
Na ogół publikujemy testy tylko tego sprzętu, którym zainteresujemy się jako redakcja. Bardzo często jest to sprzęt, którym pracujemy na co dzień. Często są to nowości rynkowe, które po prostu trzeba poznać. Ta sytuacja jest absolutnie wyjątkowa. To Wy drodzy czytelnicy zauważyliście, że w ostatnio publikowanych testach, sięgamy zawsze tylko po najdroższe obiektywy. Zwróciliście naszą uwagę na ten obiektyw TTArtisana i…. Poszukaliśmy dystrybutora, którym jest firma InterFoto z Warszawy i…
Voila! Jest, chociaż chcemy go zaprezentować nieco inaczej. Nie będziemy zakładać go na budżetowy sprzęt fotograficzny. Założyliśmy ten obiektyw na pełnoprawną kamerę filmową 6K i… Zdecydowanie przerósł nasze oczekiwania. Tu zachęcamy do zobaczenia go w teście na końcu filmu.
Ten obiektyw można spokojnie wpisać w nowoczesne tendencje rozwoju rynku. Niewielkie rozmiary, ale bez straty jakości obrazu. Nowoczesna budowa i uproszczenia tylko tam, gdzie nie będzie miało to wpływu na obraz. W obudowie i jej kształtach nawiązujący do nowszych szkieł Leica, nie kryje fascynacji twórców liternictwem zaczerpniętym z obiektywów tej marki. Nowoczesny, mały, miniaturowy, ale bardzo poprawnie zbudowany, zdradza już kształtem układu soczewek (mniejsza z przodu, duża od strony matrycy), że to konstrukcja skrojona pod nowoczesne bezlusterkowce.
Dochodząc do podstawowych informacji, widzimy wyraźnie, że to konstrukcja z aspiracjami. mamy tu szkło ED i soczewkę asferyczną. Jasność F2 zapowiada małą głębię ostrości. 7 lamelek przysłony, to zapewne ekonomiczne uproszczenie – w sumie chyba jedyne jakie zauważyliśmy, ale to uproszczenie tylko teoretyczne, ponieważ w sumie obiektyw ładnie rozmywa tło.
Obiektyw prezentuje wysoki poziom szczegółowości i dużą ostrość, przy bardzo ładnym stosunku elementów ostrych i rozmytego tła. Jasność połączona z idealną ogniskową 40 mm, która na pełnej klatce potrafi oczarować swą uniwersalnością. Jeśli ktoś jeszcze nie ma w swej kolekcji szkła 40 mm, zdecydowanie powinien spróbować. Zachęca do tego cena – 699 zł! Tak, to szok! Taka cena za obiektyw o takiej jakości obrazu!? Obiektyw z bardzo dobrze działającym systemem ostrzenia. Podkreślamy – bardzo dobrze działającym. Jego sposób pracy zależy od możliwości kamery. My przetestowaliśmy go na kamerze BlackmagicDesign Pyxis 6K, z mocowaniem L-mount…
Najnowszy soft kamery daje niesamowite możliwości pracy z AF. Podsumowując – to najlepszy system AF do pracy w filmie, jaki widzieliśmy! Nie gubi i się i potrafi bardzo delikatnie przeostrzać pomiędzy planami, jeśli wybierzemy najwolniejsze tempo ostrzenia. Wygląda to jak praca follow focusa! Rewelacja. Ale wracając do obiektywu – on zachował się na tej kamerze, jak bardzo poważna optyka, tylko ta wielkość, niezbyt pasująca do kamery… Chociaż jakie daje to możliwości pracy na gimbalu lub z ręki!!!
Układ optyczny jest zaawansowany. 9 elementów w 6 grupach, jeden element sferyczny, dwa specjalne i jeden ED, dbają o jakość obrazu. W filmie 6K, obraz jest po prostu piękny. Jak zachowa się w fotografii, tego nie wiemy, ale już wkrótce przetestujemy go na korpusach Panasonic i podzielimy się z Wami naszą opinią. Obiektyw sprzedawany jest w wersjach z mocowaniem Sony E, Nikon Z i L-mount.
Silnik STM jest bardzo cichy i działa niezauważalnie jeśli kamera ustawiona jest na szybkie ostrzenie. Specjalnie ustawialiśmy kamerę w wolne przeostrzanie, ponieważ to ta opcja daje tak bardzo innowacyjne filmowe wrażenia. Wszystko to w metalowej obudowie i w wadze 170 g.
Teraz najważniejsze. Obraz z tego obiektywu i ogólnie – całe jego “zachowanie” w tworzeniu obrazu, może się spodobać fanom bardziej klasycznych konstrukcji. Tych lepszych. jak to rozumieć? Podkreślone jakościowo centrum już od otwartej przysłony. Delikatna, “zeiss`owska winieta – taka, którą jeśli jej nie ma sami wprowadzamy w postprodukcji aby nieco bardziej zaakcentować centrum kadru i główny obiekt. Przy F5.6 docieramy do perfekcyjnego wyrównania jakości w całym polu obrazowym. Obiektyw niczego w obrazie nie tworzy, nie dodaje. jest raczej oszczędny i ucieka w analityczną jakość ze szczyptą atrakcyjnych rozmyć, jeśli dostarczymy mu odpowiednio oddalonego tła. Idealny do małych korpusów. Idealny do filmowania z gimbala. Idealny jako rezerwowe szkło do filmowania z AF, leżące gdzieś na dnie torby i czekające na swoją kolej, gdy poważne szkła PL nie będą dawać rady w bardziej dynamicznych scenach.
Istnieje na rynku kilka szkieł o podobnej ogniskowej ale żadne z nich nie kosztuje tyle! Nawet jeśli w tej konstrukcji (być może stanie się to w fotografii na bardziej wysoko rozdzielczym korpusie) znajdą się jakieś wady, to nie bardzo widać je w filmie i to w rozdzielczości 6K. Jeśli nawet by były – obiektyw trzeba trochę poznać – to w tej cenie, nie mając alternatywy cenowej, nadaje się tylko do uwielbiania. W naszym arsenale sprzętu pozycja łącząca niewielkie rozmiary (gimbal) z AF (dynamiczne ujęcia), która nie zajmuje miejsca w bagażu i tak przeciążonym dużymi kinowymi obiektywami, jest po prostu powiewem nowoczesności. Co ciekawe TTArtisan ma w swej ofercie szkło dopełniające tą czterdziestkę – obiektyw 75 mm, który przedstawimy niedługo.

