Średni format – poradnik zakupowy

Obecnie na rynku znajdują się tylko dwie rodziny aparatów średnioformatowych, które mogą być rozpatrywane jako alternatywa topowych zestawów małoobrazkowych (FF). Cenowo wypadają bardzo podobnie w zestawieniu z topowymi modelami pełnoklatkowymi, przewyższając je jakością fotografii. Profesjonalne rozwiązania firm Hasselblad i Fujifilm oparte są o dokładnie taką samą matrycę o rozdzielczości 102 megapikseli w formacie 33×44 mm. Podejście producentów do skonstruowania korpusów jednak było od początku tak odrębne, że mamy tu do czynienia z zupełnie innymi produktami o znacząco różnych możliwościach. Tym, którzy zainteresowani są przejściem na średni format lub ogóle myślą o poprawie jakości swej fotografii dedykujemy ten artykuł, w którym opiszemy nieco dokładniej te dwa systemy. 

Powyższe ilustracje od razu wskazują na zasadniczą różnicę w podejściu do budowy średnioformatowej kamery.

Fujifilm tworzy korpusy bardzo ergonomiczne (GFX 100II) , odporne na warunki zewnętrzne, uszczelniane, nawiązujące do trendów we wzornictwie aparatów fotograficznych. Mają wszytko, co potrzeba, są mocne ale też nie wyróżniają się zarówno stylistycznie jak i pod względem menu na tle innych kamer uznanych producentów (co można uznać za zaletę). Różnice pomiędzy korpusami dotyczą ergonomii i funkcjonalności (np. wymienny wizjer).

Hasselblad jako ideę nadrzędną potraktował stylistykę i tę samą matrycę umieszcza w dwóch skrajnie różnych projektach. Nawiązującym do klasycznych modeli serii 500 (obecnie V) modelu 907X  oraz skrajnie futurystyczno-minimalistycznym modelu X2D. Modele te, to stylistyczne arcydzieła stojące jednak w tyle za Fujifilm pod względem odporności na warunki zewnętrzne i funkcjonalności.

Nim przejdziecie do dalszej części artykułu zapraszamy na długi film, w którym nasz redaktor naczelny – Maciej Taichman, odpowie dogłębnie na pytanie – dlaczego należy zainteresować się średnim formatem? Niektóre tezy z pewnością Was zaskoczą. Jeśli ciągle stoicie na stanowisku, że nie potrzebujecie średniego formatu – warto zapoznać się z opinią kogoś, kto dążąc do poprawy jakości w FF, odnalazł ją w korpusach średnioformatowych.

Pamiętajmy, że to nie wszystkie różnice. Jedną z najważniejszych jest hybrydowość modeli Fujifilm, które oferują bardzo wysoką jakość filmowania w tym z prędkością 60 klatek w 4K i 30 w 5,8K i 8K (model GFX 100II). Jeżeli dodamy do tego bardzo szybki AF i wysokorozdziedczy wizjer, który może pracować pod różnymi kątami, oferując ponad przeciętne, bo nigdzie indziej nie stosowane rozwiązania, to mamy do czynienia z systemem idealnym do ciężkiej zawodowej pracy w tych wszystkich zastosowaniach gdzie jakość obrazu jest priorytetem.

Modele Hasselblada skonstruowane są głównie do fotografii. Posiadają ograniczoną funkcjonalność (np. brak możliwości stosowania profili barwnych do podglądu) i nie pozwalają na filmowanie. X2D posiada wbudowany dysk SSD, a model 907X, to czyste nawiązanie do historii marki (tylna ścianka pasuje do korpusów na film produkowanych od 1956 roku!). Cechą wspólną jest implementacja Systemu naturalnych kolorów Hasselblada, który sprawia, że na fotografiach zawsze otrzymujemy dokładnie takie kolory jak te, które widzimy w danej sytuacji zdjęciowej. 

To, co odróżnia te dwa systemy, to między innymi menu, które w modelach Hasselblad jest oparte o bardzo uproszczony system ikonek oraz duże cyfry parametrów ekspozycji. Menu aparatów Fujifilm zdecydowanie uznać należy za tradycyjne.

Różnice dotyczą także obiektywów. Oparte o dużą średnicę bagnetu, obiektywy systemu GFX firmy Fujifilm mogą osiągać dużą jasność, przy zachowaniu niewielkiej ceny (są tańsze niż odpowiedniki firmy Hasselblad). Nie starzeją się tak bardzo, ponieważ nie zawierają w sobie mechanizmu migawki centralnej. Mogą pracować z punktami świetlnymi w tle zachowując owal ich kształtów przy różnych przysłonach.

Optyka Hasselblad zawiera w sobie napędy migawki centralnej, co sprawia, że obiektywy nie mogą być tak jasne, a ich produkcja jest bardziej skomplikowana. Z jednej strony umożliwiają pracę z lampami błyskowymi z czasami synchronizacji migawki do 1/4000 s (wybrane modele), z drugiej strony jasne punkty świetlne w tle, mogą być fotografowane tylko na w pełni otwartej przysłonie (po przymknięciu widać wyraźne wielokątne kształty). Obiektywy się starzeją ponieważ zliczane są przez elektronikę cykle migawki.

Wspólną cechą obu systemu jest bardzo wysoka jakość optyki, która daje w pełni profesjonalne obrazy. W systemie Fujifilm mamy obiektywy specjalistyczne z przesunięciem i pochyłem osi optycznej oraz znacznie większy zasięg ogniskowych.

W systemie Hasselblada mamy zakres ogniskowych od 20 do 135 mm. W systemie Fujifilm od 20 do 500 mm.

Wejście w system Hasselblada zacząć można już od 31 600 zł za najnowszy, najnowocześniejszy, znajdujący się w przedsprzedaży model X2D II 100c. Cena wraz z najtańszym obiektywem o ogniskowej 45 mm (35 mm FF) kosztującym 5600 zł wyniesie wówczas 37200 zł.

Wejście w system Fujifilm GFX można zacząć już od kompaktowego modelu GFX 100RF z niewymienną optyką, kosztującego 19 999 zł. 

Najtańszy obecnie systemowy GFX 100s II, kosztuje 21 449 zł, a z obiektywem zoom 35-70 mm w zestawie można go nabyć za 24 899 zł. Cena tego korpusu z osobno nabytym obiektywem Fujinon GF 3,5 50 mm wyniesie 25 948 zł.

Obydwa zestawy wejściowe różnią się ceną o ponad 11 000 zł na korzyść tańszego Fujifilm GFX 100s II.

Zastanówmy się jednak ile kosztowałby bardzo zaawansowany zestaw w obu przypadkach oparty o jasny obiektyw 80 mm (najjaśniejszy w obu systemach). 

Po stronie Fujifilm musielibyśmy zaopatrzyć się w aparat GFX 100 II (obecnie absolutny światowy top jeśli chodzi o funkcjonalność i ergonomię i możliwości w filmowaniu i fotografowaniu), który kosztuje 32 249 zł. Obiektyw Fujinon GF 80 mm o świetle 1.7 kosztuje obecnie 7149 zł. Razem daje to kwotę 39 398 zł.

Po stronie Hasselblada musielibyśmy postawić albo na korpus najnowocześniejszy czyli wspomniany wyżej X2D II 100c za 31 600 zł i doposażyć go obiektywem XCD 1.9 80 mm za 23 800 zł, osiągając przy tym 55 400 zł. 

Stawiając na wersję bardziej stylową i z “fantazją" kupilibyśmy model 907X 100c za 34 999 zł, co z tym samym obiektywem dało by cenę 58 799 zł.

Systemy Hasselblad X i Fujifilm GFX można porównać także w możliwościach jakie dają rozbudowane zestawy obiektywów obu producentów. 

Tutaj również występują różnice. Fujifilm w systemie obiektywów GF realizuje spójną koncepcję dodawania kolejnych obiektywów do systemu i pozostawiania w ofercie wszystkich modeli.

Mamy tu obiektywy zabezpieczone przed wpływem warunków zewnętrznych w tym ultrajasny, flagowy model Fujinon GF  1.7 55 mm, który pełni w systemie rolę jasnego standardu. W systemie znajdziemy obiektywy makro w tym wybitny Fujinon GF 5.6 110 T/S z przechyłem i przesunięciem osi optycznej i  Fujinon GF  4 120 macro.

Portreciści w systemie GFX lubią obiektywy Fujinon GF 2 110 i GF 1.7 80. Ogniskowymi ulubionymi przez wszystkich są szkła takie jak 2.8 45 mm i 2.8 63 mm.

Fotografujący krajobraz czy architekturę lub uprawiający fotografie podróżnicza w wydaniu 100 megapikseli mogą zainteresować się takimi obiektywami jak GF 4 23 mm i 3.5 30 mm oraz absolutnie zawodowym, najdroższym w całym systemie Fujifilm Fujinonie GF 5.6 30 mm T/S.

Fotografowie krajobrazu i dzikiej przyrody lubią szkła GF 4 250 mm i GF 5.6 500 mm. To właśnie te szkła stawiają system na pierwszym miejscu w oczach  uprawiających te rodzaje fotografii.

System uzupełniają zoomy GF 4 20-35 mm, GF 4 32-64 mm, GF 4 45-100, GF 4.5-5.6 35-70 mm, GF 5,6 100-200 mm. To spora oferta, w której producent nie  był zmuszony do poprawy jakości obiektywów po wprowadzeniu matryc 100 megapikselowych ponieważ te istniały prawie od początku istnienia systemu GFX.

W systemie Hasselblada mamy trzy zasadnicze linie różniące się jakością obrazu, funkcjonalnością i jasnością.

Podstawowe obiektywy w systemie to pozbawione pierścienia przysłon konstrukcje wprowadzone wraz z systemem na rynek. Wysokiej jakości szkła wyposażone w migawkę centralną tworzą linię w skład której wchodzą: Hasselblad 3.2 90 mm, który obok 1.9 80 mm były ulubionymi szkłami portrecistów, obiektywy uznawane za szerokie standardy: Hasselblad 4 35 mm i 3,5 45 mm oraz 2.8 65 mm. 

W początkowym etapie wyposażono system w szkło 21 mm i 3,5 30 mm.

Obecnie ta linia została wsparta o tańsze obiektywy takie jak 3.4 75 mm czy 4 28 mm.

Wraz z wejściem na rynek aparatów o rozdzielczości 100 megapikseli, wprowadzono obiektywy tworzące flagową triadę. Flagową, bo wyposażone są w pierścień przysłon, silniki liniowe i dostosowano je do pracy z wysokimi rozdzielczościami. Są to modele: 2.5 38 mm, 2.5 55 mm i 2.5 90 mm.

Najdłuższym obiektywem w systemie Hasselblada X jest obiektyw 135 mm.

Ciekawa oferta zoomów: 3.2-4.5 20-30 mm, 3.5-4.5 35-70 mm została wzbogacono o flagowy model 2.8-4 35-100 mm.

Gdybyśmy mieli pokusić się o porównanie tych obu systemów, to stwierdzilibyśmy, że pragmatycy, pracujący zawodowo lub uprawiający swą pasję w intensywny sposób, nie stroniący od zleceń foto i video, zdecydowanie powinni postawić na odporny, solidnie zbudowany, funkcjonalny i tańszy system Fujifilm GFX.

Esteci, artyści i wyluzowani amatorzy o dużej sile nabywczej i niezbyt dużym nawale pracy – ceniący sobie kontakt z pięknymi przedmiotami i pracę w indywidualnym programie Hasselblad Mobile, mogą spokojnie postawić na dający rewelacyjne kolory system Hasselblada.