W fotograficznych kręgach jest wiele opinii na temat tego, że wakacje to czas, w którym powinno się zabierać ze sobą, jak najmniej sprzętu. Każdy sprzęt jest zbyt ciężki. Argumenty o dźwiganiu i nadmiernym bagażu wypełniają fora dyskusyjne. W takiej atmosferze trudno szukać uzasadnienia dla sprzętu średnioformatowego. A jednak, w zaawansowanych kręgach bardziej rozwiniętego świata, moda na sprzęt średnioformatowy na wakacjach już się przyjęła. Trend widać wyraźnie, a my podejmiemy się jego popularyzacji na rodzimym gruncie. To bardzo niewdzięczne zadanie, ale… Dajcie nam szansę i zapoznajcie się z argumentami.
Zacząć należy od stwierdzenia, że bardzo często nasz automatyczny opór przed braniem średnioformatowego aparatu jako alternatywy rozwojowej w ogóle, a w perspektywie wakacji w szczególe, wynika najczęściej z nieznajomości tematu. Nowoczesne korpusy średnioformatowe niewiele odbiegają masą od topowych konstrukcji ff.
| Model | Format | Wymiary (mm) | Masa (z akumulatorem) |
|---|---|---|---|
| Sony A1 II | FF | ok. 136 × 97 × 83 | ok. 743 g |
| Canon EOS R1 | FF | ok. 158 × 150 × 88 | ok. 1115 g |
| Nikon Z8 | FF | 144 × 119 × 84 | ok. 910 g |
| Fujifilm GFX100 II | MF | 152 × 118 × 99 | ok. 1030 g |
| Fujifilm GFX100S II | MF | 150 × 104 × 87 | ok. 883 g |
| Hasselblad X2D 100C | MF | 149 × 106 × 75 |
ok. 895 g |
To proste zestawienie pokazuje jakie są różnicę w rozmiarach i wadze. Ale korpus to nie wszystko. Sięgnijmy po obiektywy.
Przykładowo:
- typowy zoom FF 24–70 mm f/2.8: 800–900 g
- odpowiednik MF (GF 45–100 mm f/4): około 1 kg
- jasne stałki MF są zwykle o 20–50% cięższe od odpowiedników FF.
Dlatego kompletny zestaw wygląda mniej więcej tak:
| Zestaw | Masa |
|---|---|
| FF + 24–70/2.8 | ok. 1,6–1,8 kg |
| MF + standardowy zoom | ok. 1,9–2,1 kg |
Różnica wynosi zwykle 300–500 g, a nie kilogram czy dwa.
To właśnie tu leży główny mit niezrozumienia, który zwiększa się jeszcze przez kolejne nieporozumienie, a właściwie niezrozumienie.
Jakość obrazu z takiego GFX 100sII czy GFX 100 II, która jest wypadkową większej matrycy i dużej ilości pikseli jest nie do zastąpienia i nie do “przełożenia” na efekt uzyskiwany z małego obrazka. Dlatego też w średnim formacie fotografuje się ilościowo mniej – ponieważ wiemy, że fotografia finalna będzie miała totalną jakość. Ta pewność wysokiej jakości kadru pociąga za sobą staranny dobór obiektywów, których w systemie mamy realnie mniej niż w systemach ff. Nie ma pędu do zbioru zoomów, a raczej starannie dobranych pod naszą tematykę stałek. Sumarycznie dwa, trzy obiektywy stałoogniskowe rozwiązują nasze zapotrzebowanie na szkła, w ogóle. Prowadzi to, do sytuacji w której jeden aparat z jednym obiektywem (lub dwoma), to cały nasz wakacyjny zestaw…
Nie wnikając w takie aparaty jak Hasselblad X2D czy Fujifilm GFX 100 RF, których masa jest jeszcze bardziej zmniejszona i wręcz idealna do wakacyjnych zastosowań. Częstym wyborem wakacyjnym będzie obiekty pancake lub lekki zoom, taki jak Fujinon GF 3.5 50 czy GF 4.5-5.6 35-70 mm. Z takimi obiektywami korpus średnioformatowy potrafi ważyć mniej niż mniejszy bezlusterkowiec ff z zoomem 2.8 24-70.
Idealnym aparatem do zabrania w podróż będzie aparat GFX 100RF. Ma on co prawda obiektyw odpowiadający ogniskowej 28 mm, ale to właśnie taka optyka jest bardzo często wybierana do fotografowania w podróży. Wiele osób, które fotografują lekkimi kompaktami w stylu Fujifilm X100, chętnie przechodzi na delikatnie większy ale oferujące zupełnie nieporównywalne możliwości do formatu APS-C. To właśnie tu leżał punkt, który doprowadził do mentalnego zwrotu w świadomości wielu fotografów. Zwłaszcza zaś tych, którzy fotografują podróżniczo, reportersko lub amatorsko. Nie muszą oni mieć różnej optyki do wielu zadań. Wystarczy dobra matryca i porządną optyka uniwersalna.
Innym aspektem, który już wcześniej stał się podstawą do przechodzenia z mniejszych formatów, było zrozumienie, że sprzęt średnioformatowy znacznie staniał względem topowych korpusów ff. Na zachodzie to gigantyczny trend, ponieważ przy wysokich cenach sprzętu ff, a zwłaszcza dobrych obiektywów, okazuje się, że postawienie na korpus średnioformatowy, to znacznie lepsza decyzja dająca możliwość rozwoju. Zaawansowane korpusy i obiektywy ff kupuje się po to, aby mieć najlepsze zdjęcia… Lepsze jednak będą jakościowo, jak przejdziemy na średni format. .. Tak zapadają decyzje o zmianie sprzętu, a ich konsekwencją często jest właśnie zabranie swego nowego korpusu na wakacje życia…
Tu dochodzimy do sedna. Często wyjeżdżając na wakacje znajdujemy się w miejscu, którego już długo (albo nigdy) nie odwiedzimy powtórnie. Zobaczmy jak bardzo zmienia to perspektywę. Fotografie średnioformatowe przywiezione z Bora-Bora będą znacznie dłużej “używalne” niż te z APS-C czy ff. Teraz należy sobie uświadomić, że w systemach średnioformatowych optyka jest z założenia optyką profesjonalną najwyższej jakości. To właśnie daje gwarancję przywiezienia topowych fotografii i odmienia często spojrzenie na fotografię wakacyjną, ponieważ często to ono jest właśnie błędne.
Jaśniej? Oczywiście! Będąc zaawansowanym amatorem lub zawodowcem wybierającym na wakacje sprzęt “zastępczy” (bo mniejszy, bo nie żal itd.) często traktujemy wakacje jedynie jako obowiązek do uwiecznienia chwil z rodziną. Nie mamy szans na poważne fotografowanie. Tymczasem wyobraźmy sobie sytuację, w której z wakacji przywozimy 100 megapikselowe fotografie architektury, dalekich miast, obcych kultur, niespotykanych krajobrazów, które mogą być przedmiotem sprzedaży neo banków zdjęć lub mogą wzbogacić nasze poważne portfolio i sumarycznie wylądować na ścianie galerii podczas naszej wystawy w postaci powiększenia 100×150 cm! Czyż, to nie fantastyczna wizja?
Dodać należy, że posiadanie ze sobą korpusu z dobrym obiektywem i doskonałą matrycą, umożliwia kreacyjne podejście do swojego rozwoju. Będąc w ciekawych miejscach możemy wygenerować dodatkowe pokłady energii, aby wstać rankiem, obserwować okolicę, wyszukiwać ciekawe kadry, ponieważ mamy cel i rozumiemy powagę tak uwiecznianych fotografii.

