Samyang 35-150 F2-2.8 AF

Nowoczesne technologie pozwalają na przesuwanie możliwości optyki w rejony jeszcze jakiś czas temu nieosiagalne. Szerokozakresowe obiektywy zmiennoogniskowe zawsze kojarzyły się z kompromisem jakościowym. Coś, za coś. Wygoda kosztem jakości. Od pewnego czasu mamy jednak na rynku obiektywy o dużym zakresie ogniskowych i bardzo dobrej jakości. Konstrukcje takie jak Sigma 28-105, czy Tamron 35-150 wyznaczają nowe standardy jakościowe. Wśród takich konstrukcji znajduje się rewelacyjny Samyang AF 2-2.8 35-150 mm. Obiektyw ten zadziwia swoimi możliwościami i przede wszystkim generowanym obrazem.

Wypada od razu zaprosić do obejrzenia filmu, w którym Maciej Taichman, nasz redaktor naczelny opisuje wszelkie aspekty pracy obiektywem Samyang 35-150. Godzinna diagnoza, to nie przelewki, zwłaszcza, że testujący na ogół skupia się na absolutnie najlepszych konstrukcjach na rynku… W tym coś musi być. Tylko co?

Ważąca pond 1200 gram konstrukcja z gwintem mocowania filtra 82 mm, to nie obiektyw dla każdego. Zakres 35-150 to bardzo użyteczny zakres ogniskowych, nadający się do wszelkich zastosowań – co ciekawe także w filmie, o czym można się przekonać oglądając liczne próbki ujęć. Światło F2-2.8 to także ciekawy parametr, który skutkuje wielkością. Jak się jednak okazuje produkowany w wersjach do Sony i z mocowaniem L-mount obiektyw zadziwia jakością. To właśnie te wypróbowane osiągi wpłynęły najbardziej na wielkość tego obiektywu, przy okazji niejako likwidując dawne kompromisy. mamy tu duże rozmiary i ciężar, szeroki zakres ogniskowych i bardzo wysoką jakość.

Samyanga używaliśmy na korpusach Panasonic Lumix i na kamerze Blackmagic Pyxis 6K z AF. Obiektyw działa bardzo sprawnie, zawsze dopasowując się do możliwości układu aparatu, z którego jest sterowany. Starsze wersje powodują, że jest wolniejszy, na nowszych korpusach popisuje się szybkością. Oprogramowanie beta kamery Pyxis pozwala na ciągły AF z bardzo filmowymi (pozbawionymi pulsowania ostrości) przeostrzeniami. Samyang 35-150 zbudowany jest bardzo podobnie do Tamrona o tych samych parametrach. Mamy bardzo czuły przełącznik (pierścień) ostrości, który w trybie manualnym pozwala na wysoką precyzję nastawiania ostrości. Mamy blokadę AF, przyciski funkcyjne, przełącznik cistom i blokadę zooma. Jedyna funkcjonalność, której brak w tym obiektywie, to pierścień przysłon. Tym parametrem sterujemy z poziomu kamery/aparatu. Obiektyw jest wykonany bardzo solidnie, z dobrych materiałów i bez luzów. Wysuwany wraz ze zmianą ogniskowej, fragment przedni obiektywu nie wykazuje tendencji do poluzowania wraz z użytkowaniem. 

Maciej zwraca jednak uwagę na obrazowanie tego szkła. Z jednej strony, po obiektywie o tak szerokim zakresie ogniskowych nie spodziewamy się cudów – oczywiście porównując go z ultrajasnymi, wysokobudżetowymi stałkami. Jednak wysoka jakość generowanych obrazów zadziwia. To zdecydowanie wyższa półka – i nie należy się dziwić, że ciemniejsze, bardziej budżetowe konstrukcje, mogą wypaść gorzej w zestawieniu z tym obiektywem. Pod względem jakości i ostrości jest bardzo dobrze. na tym jednak się nie kończy. Maciej podkreśla, że obiektyw daje bardzo “ładny" – mogący się podobać obraz, który przypomina mu obiektywy Zeiss Classic i Cp.2. Coś w tym jest! Piękne rozmycia tła i świetlnych punktów w obiektywie, którym możemy spokojnie pracować w większości zadań, to niespodzianka. Separacja planów gwarantowana. Oddanie kolorów lekko ciepłe,  ale z ukierunkowaniem na neutralne. Lekka winieta dodaje trójwymiarowości scenom.

Bardzo zaawansowany układ optyczny obiektywu Samyang AF 35-150 to 21 soczewek w 18 grupach, w tym jedna jednostronnie hybrydowo asferyczna, dwa elementy asferyczne, trzy o wysokiej refrakcji i sześć ED. To właśnie taka budowa, w której ilość soczewek wykonanych z niestandardowych gatunków szkła przeważa nad ilością soczewek asferycznych, pozwala na czystsze rozmycia bez “cebulowych" kręgów w plamach światła. To wrażenie czystości i delikatnego obrazowania vintage powiązanego z tak wysoką ostrością sprawia, ze możemy zachwycić się tym obiektywem, rozważając jego zakup jako “tego jedynego" lub jako uzupełnienie w uniwersalny zoom wysokiej klasy, systemu złożonego z poważnych konstrukcji stałoogniskowych. To, że może to być jedyny nasz zoom, wynika z faktu, że często drugim obiektywem jest konstrukcja 70-200 mm. Tymczasem mając 2.8 150 mm, nie musimy tęsknić za czymś dłuższym. Bardzo ciekawa konstrukcja!

Podsumowując wypada się przyznać, że obiektyw Samyang 35-150, to jedna z tych niedocenionych pozycji na rynku, której można nie zauważyć w natłoku nowości i bardziej szacownych marek. Gdyby nie poszukiwanie zooma do prac dokumentacyjnych w filmie, nigdy nie zwrócilibyśmy uwagi na niego. Tymczasem obiektyw powala możliwościami, jakością i szlachetnością obrazu, wykonaniem i… ceną, ponieważ kosztuje (w wersji do Sony) obecnie 4099 zł! To argument z gatunku tych ostatecznych.