Wielu z Was bardzo chętnie używa monopodów. Zawsze wynika to z formy fotografii, jaką się uprawia. Fotograf sportowy, fotograf dzikiej przyrody a w szczególności ptaków, fotograf podróżnik, video reportażysta, fotograf turysta… Tak! Zdecydowanie są takie rodzaje fotografii i filmowania, gdzie dodatkowa stabilizacja jest konieczna lub po prostu, w których fotograf musi oprzeć na czymś sprzęt, który waży zyt wiele, aby nim pracować „z ręki”.
Chcemy przedstawić imponujące monopody dla profesjonalistów, które są w stanie obsłużyć najdłuższe obiektywy, jakie spoczywają w Waszych torbach. Zauważyliśmy je przez przypadek, podczas zakupów w sklepie 6×7 fotografia profesjonalna. Leżały sobie niewinnie na ladzie, ponieważ przed nami był klient, który potrzebował lekkiego, ale bardzo solidnego monopoda do pracy z bardzo długim super teleobiektywem. Podobno używał wcześniej modelu Manfrotto XPro i nie dawał on rady z jego zestawem. Kiedyś, gdy używał mniejszego obiektywu, było ok, ale po zakupie szkła 2,8 300 wszystko się zmieniło…
Dla nas było to na pierwszy rzut oka dziwne, ponieważ ten model Manfrotto wygląda bardzo solidnie, jest wysoki, bo osiąga aż 203 cm, wsparty jest na miniaturowym trójnożnym statywie i wyposażony jest w głowicę wideo, która radykalnie podnosi jego funkcjonalność. Taka głowica jest jakby głowicą monopolową na sterydach. Tez działa tylko w dwóch płaszczyznach, ale ma duży udźwig. Monopod Manfrotto XPro waży 2,4 kg i ma udźwig 5 kg. Na pracę z obiektyw 2,8 70-200 wystarczył.
Tymczasem to, co leżało na ladzie, było totalnie minimalistyczne, monochromatyczne, lekkie i do granic możliwości przemyślane, ponieważ na monopodzie znajdowała się głowica Wimberley, która jest wspaniałym narzędziem dla każdego, kto fotografuje naprawdę długim teleobiektywem.
Monopody seri 4 to elita światowa, jeśli chodzi o monopody. Dwa modele, które zdecydowaliśmy się pokazać to 4542 i 4552L, różniące się wysokością roboczą i ilością sekcji. Pozostałe parametry są takie same. Model 4542 ma 4 sekcje, w których najszersza ma 3,7 mm średnicy. Na niej znajduje się platforma pod głowicę z 60 milimetrową bazą i śrubą mocującą oraz gumowaną okładzina uchwytu i obracający się pasek nanadgarstek. Każda z sekcji zakończona jest zaciskiem obrotowym G-Lock Ultra, takim samym jak w serii statywów Systematic. Całość spoczywa na stopie, która podobnie jak stopy statywów Systematic ma 5 cm średnicy i łączy z kulowym przegubem kończącym ostatnią, dolną sekcję. To umożliwia swobodne panoramowanie całością konstrukcji monopoda i delikatne odchyły we wszystkich kierunkach, jeśli chcemy naprawdę szybko przekadrowywać i podążać za obiektem.
Model 4552L ma 190 cm wysokości i 5 sekcji. To cała różnica. Osiągi są identyczne. No może poza długością po złożeniu. Jeden oferuje 58 cm (model 4542) a drugi 56 cm (model 4552L) Jakie, są ich możliwości?


Zaczerpnięcie konstrukcji z najlepszych statywów Systematic nie jest przypadkowe, pociąga za sobą małą wagę i monstrualną obciążalność, którą dysponują te monopody. Model 4552L waży 730 g, a model 4542 waży 680 g. Udźwig obu konstrukcji to 30 kg! Oznacza to mniej więcej tyle, że z głowicą, Wimberley, którą można obciążać do 40 kg, fotografować można każdym dostępnym zestawem.


Lekkość wykonanych z karbonu elementów w połączeniu z zaciskami G-Lock Ultra dają niesamowitą funkcjonalność. Statywy kosztują odpowiednio: 4542 -1479,00 pln, a model 4552L – 1645 pln. Różnica 400 zł w stosunku do dysponującego 5 kg udźwigiem statywu Manfrotto jest oszałamiająca. Sztywność całej konstrukcji także.
Głowica Wimberley MH-100 to wydatek 889,00 pln, ale wydatek, który wzniesie minimalistyczny zestaw monopodu na niebotyczne poziomy funkcjonalności. Każdy fotograf przyrody i sportu powinien móc spróbować pracy z takim zestawem.