Venus Optics potrafi zaskoczyć! Zdecydowanie! Testu tego obiektywu nie mieliśmy w redakcyjnych planach, jednak pozytywna opinia Maćka – naszego redaktora naczelnego, zaciekawiła nas tak bardzo, że postanowiliśmy go sprawdzić.

Już po testach i wiemy, że był to dobry kierunek. Maciej opowiedział o tym obiektywie bardzo dużo w swym filmie i nie wiele jest do dodania. Jenak nasze zdanie jest odmienne. Maciej porównuje produkty Laowa do poziomu wykonania obiektywów Canona. To wysoko je lokuje, chociaż dla naszego naczelnego sprzęt, który nie ma loga firmy tworzącej fotografię i jej historię, nie jest wart zachodu. Już niejednokrotnie przekonaliśmy się, że ma rację, więc nie kwestionujemy tego podejścia, jednak nasze zdanie na temat tego obiektywu jest nieco inne, acz równie pozytywne.


Venus Optics Laowa CF 33 mm f/0,95 APO to obiektyw lepszy niż produkty Canona. Przeznaczony do kamer APS-C, jest produkowany z mocowaniami także pełnoklatkowych bezlusterkowców (Canon EOS-M, Canon R, Fuii X, Nikon Z oraz Sony E). Słusznie, bo mogą one pracować w trybie APS-C. Nawet zdjęcia testowe wykonane były aparatem Sony A7RIV, ustawionym w tryb APS-C. To odróżnia ten obiektyw od innych konstrukcji przeznaczonych pod APS-C.
To odróżnia firmę Venus Optics, która nie bała się sięgnąć po takie możliwości nowoczesnego sprzętu i nie robiła „na siłę”, obiektywu celowo zminiaturyzowanego pod ten format.

Venus Optics Laowa CF 33 mm f/0,95 APO to obiektyw o słusznych gabarytach. Słusznych nawet w zestawieniu z pełnoklatkowymi bezlusterkowcami. Z korpusami segmentu APS-C – takimi jak chociażby Fujifilm X, wydaje się obiektywem dużym. I taki jest w istocie. Jest też bardzo solidnie wykonany. Nawet wśród innych obiektywów tego producenta, nieco się wyróżnia. Mocna, ciężką osłona przeciwsłoneczna, doskonale zaprojektowana, uzupełnia resztę pozytywnych cech. Skomasowana waga jest odczuwalna w obiektywie o takich rozmiarach. To jednak wyłącznie metal i szkło. Dużo szkła!

Długość 111 mm. Średnica 11 mm. Mocowanie filtrów 62 mm. Waga 560 g. Tak to sporo. Jednak musimy wziąć pod uwagę to, że jest to obiektyw bardzo jasny. Maksymalnie otwarty otwór przysłony to f/0,95! Taka jasność nie pociągnęła za sobą diametralnego spadku jakości na otwartej przysłonie. Częściowo za ten stan rzeczy odpowiada APO chromatyczna budowa tego szkła. APO-chromaty lokują większą część fal widma widzialnego w jednej płaszczyźnie obrazowej. To sprawia, że minimalizują ilość tzw. „duszków”, czyli nieuzasadnionych mgiełek, rozmyć i nieostrości, które często występują na obrazach, wykonanych szkłami o standardowej budowie.


Takie rozwiązanie problemu, wiele mówi o nowatorskim duchu drzemiącym w projektantach tego producenta. Owszem, nie rzucili się od razu na ultrajasną konstrukcję pełnoklatkowa, którą wykonać byłoby jeszcze trudniej, ale zapoczątkowali nową linię Argus. Linię obiektywów jasnych, przeznaczonych dla matryc APS-C, ale za to wyposażoną w korekcję APO-chromatyczną. Dzięki temu, obiektyw można postawić w jednym rzędzie z najlepszymi obiektywami stworzonymi dla APS-C. Jeśli weźmiemy pod uwagę obiektywy renomowanych firm, takich jak chociażby Canon, to zdecydowanie konkuruje on z topowymi obiektywami tego producenta. Można go także zestawić z najlepszymi szkłami Fujinon dla. APS-C. Nie będzie on jednak stał na podobnym poziomie ergonomicznym, ponieważ nie posiada systemu AF. Ta jego wada, daje jednak użytkownikom coś za coś. Brak AF rekompensuje bardzo stabilna budowa mechaniczna, obiecująca wysokie noty w centrowaniu całej konstrukcji, a to przekłada się na jakość i przede wszystkim trwałość.

Profesjonalni użytkownicy wiedzą, że szkła systemowe, wyposażone w AF, wymagają podmiany na nowsze modele, a ich użytkowanie przez dłuższy czas nie jest możliwe. Rzadkością w profesjonalnej szklarni są szkła z AF pracujące ponad 10 lat. W tym przypadku taki staż nie powinien mieć większego znaczenia. Metal, doskonałe spasowanie i dobrze, płynnie działająca mechanika pierścieni przysłony i ostrości od razu obiecują wiele. Trzeba także przyznać, że płynna praca pierścienia przysłony i bardzo długi kąt obrotu pierścienia ostrości zdają się kierować ten obiektyw w ręce filmowców. To, co może być wadą dla fotografa, czylinieklikalna” przysłona, tu okazuje się zbawieniem. Fotografowie wybaczą tej konstrukcji taką budowę, ponieważ w zamian dostają narzędzie pozbawione aberracji chromatycznej i skorygowanej pod względem dystorsji. Wszyscy zaś zyskują jasność i ładną pracę w zakresie rozmyć. Dla filmujących na APS-C to ogromna zaleta. Podczas gdy, fotografujący będą nieco przymykać ten obiektyw (do f/1,1 np. ), to filmowcy, spójnie mogą pracować na w pełni otwartej przysłonie, uważając jedynie na prawidłowe ostrzenie. Zębatka Follow Focusa może być nieuniknionym akcesorium.

Użycie w tej konstrukcji tak wielu soczewek o wyjątkowych właściwościach i użycie ich w takiej ilości świadczy o stopniu skomplikowania budowy optycznej i poważnym podejściu do tematu. 14 soczewek w 9 grupach to nie przelewki, zwłaszcza w obiektywie o standardowej ogniskowej (33 mm w przeliczeniu na FF to 50 mm). Tak więc Argus zapowiada coś więcej. Obiecuje coś więcej i daje coś więcej. Ciekawe czy linia zostanie wzbogacona o kolejne ogniskowe. Na razie możemy cieszyć się z tego, że na rynek trafił kolejny bardzo poważny obiektyw dla kamer z czujnikiem APS-C. To, co stanowić będzie o jego atrakcyjności dla fotografów kreacyjnych i filmowców to ciekawe odblaski w pracy pod ostre światło. Wada, którą zobaczymy dopiero wówczas, gdy obiektyw będzie pracował ze źródłem światła skierowanym na soczewkę. W całym „normalnym” zakresie użytkowania tej wady nie zobaczymy. Osobom kreującym niepowtarzalne obrazy sposób się mydlana strefa nieostrości i rozmyć oraz winietowanie w zakresie pracy na jasnych otworach przysłony, w zakresie powiedzmy do f/3,5. Wystarczy się takiego obiektywu nauczyć, nie prześwietlać i poprawnie ostrzyć, aby zaskoczył nas swą jakością, nawet na w pełni otwartej przysłoni, ponieważ ten poważny obiektyw potrafi to zrobić. Obiektyw poważny, z korekcją APO w cenie około 2700 zł, a więc poniżej 3000 zł. To naprawdę dobra informacja.