To zdecydowanie materiał dla wszystkich, którzy chcą być na bieżąco z technologiami związanymi z obrazowaniem. Wprowadzenie filmowego systemu AF w kamerach Pyxis 6K, zapowiada totalną rewolucję na planach filmowych. Postanowiliśmy sprawdzić jak się zachowa ta kamera, a zapewne w przyszłości i jej nowsza wersja – Pyxis 12K, w pracy z najwyższej jakości optyką z AF. Sięgnęliśmy w tym celu do obiektywów, które słyną z nowoczesnej budowy i sterylnej ostrości. Do najnowszych wersji, fotograficznych stałek Sigma ART o jasności 1.2. To miał być zaledwie eksperyment, ale jego rezultaty są zapowiedzią rewolucji na planach filmowych. Idzie nowe!
Budżetowa kamera Pyxis 6K, generująca ponadprzeciętne pliki BRAW, jest stosowana w coraz poważniejszych produkcjach. Origowanie, manualne szkła filmowe i silniki – dają się w sposób naturalny połączyć z tą kamerą. Efekty są zaskakujące.
Technologie rozwijają się i ewoluują w zawrotnym tempie. To, co jeszcze kilka lat temu nie mogło pojawić się w umysłach ludzi związanych z przemysłem filmowym (np. matryce kamer o rozdzielczości 12K czy 17K), dzisiaj jest faktem. Wprowadzenie systemu AF do kamer o poważnych, filmowych aspiracjach, też już nie dziwi. Ponadprzeciętna rozdzielczość obiektywów fotograficznych serii ART firmy Sigma, wyprzedziła już dawno możliwości czujników. Kamera BlackMagic Design Pyxis 6K, otrzymała filmowy system AF… Połączyliśmy kropki. Widząc już na budżetowej optyce, co potrafi nowy AF w Pyxis, postanowiliśmy poszukać czegoś ekstremalnie dobrego. Czegoś, co mogłoby dać w budżetowej cenie (jak na kino) jakość i estetykę optyki Arri Master Prime na budżetowej (jak na kino) kamerze.
Zdefiniowaliśmy na nowo, na redakcyjnym zebraniu, czym wyróżniają się najlepsze i zarazem najdroższe szkła filmowe, które tak chętnie używane są na wysokobudżetowych planach filmów reklamowych. Wyróżniają się między innymi absolutnie sterylnym obrazem, bardzo wysokim mikrokontrastem i ostrością, która zdaje się “wycinać" optycznie obiekty i separować je od tła. Tym różnią się najlepsze serie kinowych obiektywów od tańszych, manualnych, dalekowschodnich obiektywów kinowych, które nie potrafią przełamać technologicznej bariery i wolą oferować tak zwany vintage look, cechujący się obniżonym kontrastem.
My szukaliśmy szkieł o podobnym nowoczesnym obrazowaniu. Przypomnieliśmy sobie o kinowych szkłach Sigma (Aizu czy Classic), które jednak starają się dać bardziej kinową estetykę no i … Tak! Przypomnieliśmy sobie testowe rezultaty flagowych szkieł fotograficznych o świetle 1.2 serii Art. Liczni internetowi testerzy, nieodmiennie wskazywali na nadzwyczajną ostrość, trójwymiarową plastykę, mikrokontrast i zdolność do tworzenia marzycielskich rozmyć. Naturalną konsekwencją występowania takich cech jest separacja obiektu głównego od tła…
Dzięki uprzejmości Wypożyczalni Fotoforma, już po kilku dniach znalazły się w redakcji szkła Sigma Art 1.2 35II, Sigma Art 1.2 50, Sigma Art 1.4 85 (wersja 1.2 ma ukazać się jesienią 2026 roku). Przystąpiliśmy do testów. Zrobiło się dziwnie… Nie, nie wyprzedzajmy faktów!
Wypada przedstawić uczestników testu. Sigma reprezentowana była przez trzy obiektywy.
Sigma 35 F1.2 DG II – ART – wybitne szkło FF o ogniskowej 35 mm. Jasność F1.2. Mechanizm przysłony zbudowany z 11 zaokrąglonych lamelek, co zapowiada kremowy bokeh. Skomplikowana budowa optyczna 17 elementów w 13 grupach, w tym cztery soczewki asferyczne i jeden element SLD. Dla naszego testu ważnym elementem jest zaawansowany system podwójnych silników AF i ograniczenie efektu “oddychania" podczas przeostrzania. To cechy niezwykłe jak na obiektyw fotograficzny.
Sigma 50 mm F1.2 DG DN – ART – przez wielu uznawany za wzorcowy obiektyw standardowy dla FF, oferujący niezapomniane obrazowanie. Odpowiada za taki stan rzeczy, skomplikowana budowa optyczna – 17 elementów 12 grupach w tym 4 elementy asferyczne. Wyjątkowe rozmycia zapewnia 13 lamelkowa, zaokrąglona przysłona. Mamy tu także podwójny, liniowy system ostrzenia HLA, elementy pływające i redukcję “oddychania". Już same dane przyprawiają o zawrót głowy.
Wyjątkiem w teście jest trzecie szkło – Sigma 85 mm F1.4 DG DN – Art – nieco starsza konstrukcja, która ma zostać we flagowej ofercie Sigmy uzupełniona szkłem o jasności F1.2, i co najważniejsze ma stać się to jesienią 2026 roku. 16 elementów w 11 grupach w tym 5 elementów SLD i 1 element asferyczny w zestawieniu z 11 lamelkowym, zaokrąglonym mechanizmem przysłony i wydłużoną ogniskową, dają nieprzeciętną ostrość i rozmycia.
Partnerem dla tych szkieł została kamera Pyxis z wersją beta 10.0.3 oprogramowania pokładowego, która wprowadziła między innymi nowoczesny, w pełni filmowy, zaawansowany system AF. Kamera zaopatrzona jest w matrycę w formacie FF – zwanym w świecie filmowym LF (Large Format), pracuje w formacie open gate w rozdzielczości 6K. Istnieje wersja Pyxis 12K, która nie ma jednak potwierdzenia kompatybilności z tym oprogramowaniem (chociaż to zapewne kwestia czasu).
Na czym polega “filmowy AF"? No cóż. Tu trzeba wyjaśnić, że kamery filmowe raczej nie posiadają systemu AF, zdając się na ostrzenie manualne, przygotowanymi do tego procesu obiektywami. Cechą podstawową, skutecznego filmowego ostrzenia jest wydłużenie drogi pierścienia ostrości, aby możliwe było dokładne kontrolowanie punktu ostrości. Dokładnie odwrotnie jest w fotografii, gdzie proces ostrzenia nie ma znaczenia, liczy się szybkość i skuteczność. W filmie, gdzie ujęcia mają swoją długość i wymiar czasowy, liczy się rozłożenie procesu ostrzenia w czasie. Systemy AF w bezlusterkowcach z opcją filmowania niezbyt się tu nadają – na ogół nerwowo “pulsując" w czasie szukania ostrości. Najlepiej radzą sobie z ciągłym AF-C, ale o powolnym przeostrzaniu z obiektu na obiekt możemy zapomnieć.
Tymczasem w systemie kamery PYXIS 6K przewidziano uruchomienie z poziomu kamery czterech trybów AF oraz celowo uruchamianą poprzez opcję – “liniową" charakterystykę pracy. Umożliwiono wybór 4 trybów tempa ostrzenia w tym bardzo wolne i dodano absolutnie rewelacyjną opcję, która zmienia wszystko. Opcję regulacji kąta obrotu pierścienia ostrości obiektywu AF, co sprawia, że krótka droga ostrzenia w obiektywie z AF, jest wydłużana co sprawia, że obiektyw działa jak obiektyw z mechaniką kinową. Mało? Otóż zakres obrotu można ustawić nawet na 720 stopni!!!! Dwa pełne obroty pierścienia potrzebne są, aby przeostrzyć obraz z najbliższej odległości obrazowej do nieskończoności. Dodać należy, że system działający z pozycji kamery wpływa na każdą optykę. W testowanych Sigmach Art zmienił ustawienia obiektywu nawet w trybie MF, gdzie pierścień ostrości pozostawał w ustawieniu narzuconym przez kamerę (np. 720 stopni obrotu).
Mamy nadzieję, że to wystarczy. W dołączonym filmie pokazujemy jak działa to na kamerze Pyxis 6K w praktyce.
System AF-S ostrzy na punkt wskazany na ekranie i bardzo powoli – filmowo – przeostrza w sposób w pełni powtarzalny, z tą samą prędkością na kolejny wskazany punkt. Po nastawieniu ostrości nie trzeba niczego zapamiętywać przyciskiem, aby np. przekadrować obraz. Ostrość pozostaje ustawiona na ostatnim wskazanym punkcie.
System AF-C pozwala wskazać punkt ekranu, którym będzie nastawiana ostrość. Ruch kamery i przesuwanie się tego punktu ustawiają ostrość na elemencie, który znalazł się w zakresie tego punktu. Przeostrzenia są powolne, więc nic z ujęć nie tracimy. Wyglada to na profesjonalną pracę focus pullera.
Tryb 3D “przykleja ostrość do dowolnego, wskazanego punktu i pozwala dowolnie kadrować obraz.
AF z systemem rozpoznawania twarzy znajduje twarze wewnątrz kadru, otacza je prostokątami i prosi o wskazanie priorytetowej w danej chwili twarzy. Dotknięcie kolejnego prostokąta, przynosi ostrość na kolejną twarz. Wszystko odbywa się bardzo powoli i delikatnie. A z tymi obiektywami Sigmy, bardzo cicho (chociaż bezgłośnie zupełnie, odbywa się to w obiektywie Sigma 50 mm F1.2 DG DN).
Podsumowanie testu jest dla nas wielkim szokiem. Tak powolnego procesu przeostrzania i to ustawionego pod dyktando operatora, nie widzieliśmy jeszcze nigdy. Dobry ostrzyciel jest w stanie w podobny sposób prowadzić ostrość na dobrej, wyposażonej w precyzyjną mechanikę optyce kinowej. Potrzeba na planie focus pullera, drogiej optyki i ciężkiego origownia kamery, aby uzyskać taki efekt. W tym zestawieniu szkła Sigmy oparte o bagnet L-mount pokazały najwyższą klasę. Nie tylko w jakości samego obrazu, ale i sposobie pracy silników AF, które zaczęły pracować jak zewnętrzny silnik prowadzony czułą dłonią focus pullera. Powtarzalność efektu przeostrzania, zupełnie nas zaszokowała. To, co pokazał test, wymaga prawdziwych ujęć z udziałem aktorów, ale o końcowy efekt możemy być spokojni. Z tak wyposażonym, w tak dobre obiektywy Pyxis`em, operator jest w stanie pracując samodzielnie, łatwo osiągnąć absolutne wyżyny, estetycznego obrazu filmowego.
Plusy zastosowania super ostrych obiektywów o świetle F1.2, wyposażonych w “słuchający" kamerę AF i funkcje uszczelnienia, nie za bardzo dają się opisać, jeśli nie użyjemy samych superlatyw. Estetyczne rozmycia, możliwość pracy na niskim ISO, klarowny obraz, wnoszą estetykę filmowania na wyżyny. Obraz wygląda bardzo wysokobudżetowo i profesjonalnie.
Zastosowanie tak jasnych szkieł, o takiej klarowności budowanego obrazu, pociąga za sobą konieczność dodania do asortymentów środków technicznych filtrów szarych oraz dla wielu zastosowań filtrów zmiękczających lub wprowadzających halację, takich jak Black Mist, Black Frost, czy Hollywood Black Magic. Stąd na naszych zdjęciach z testów widać Matte box z filtracją, który o dziwo (to kolejny szok) mogliśmy założyć bezpośrednio na obiektyw. Obiektywy poddane testom są niesamowicie dobrze i solidnie zbudowane. Tubus obiektywu jest absolutnym monolitem i nałożenie na przedni gwint Matte box`a o wadze 1 kg, nie robiło na Sigmach żadnego wrażenia.
W teście pracowaliśmy z obiektywami Sigma Art w zestawieniu z kamerą bardzo poważnie dozbrojoną i przygotowaną do poważnych zadań. Jednak dokumentaliści, jednoosobowe zespoły realizatorskie będą wdzięczne za możliwość łatwej pracy z “z ręki" czy z gimbala. Nie trzeba dozbrajać kamery w silnik, okablowanie etc. Wszystko może dziać się automatycznie, upraszczając czynności operatora do właściwego ustawienia parametrów ostrzenia w kamerze.
Na koniec ostatnie słowo podsumowania. Obiektywy Sigmy to zdecydowanie nowy środek wyrazu i nowe możliwości w zastosowaniach filmowych. Ich jakość – tak perfekcyjna, że mogłaby być uznana za nudną – w filmie zaczyna dominować kadr, dając złudzenie użycia absolutnie topowej filmowej optyki. Tak wyśrubowana jakość nie za często widoczna jest w budżetowych materiałach video. Dodajmy do tego te niesamowite rozmycia i możliwość separacji obiektów nawet tych oddalonych od kamery o kilka metrów. Kultura obrazowania powala.
Blackmagic Design zasłynął z powolnego wprowadzania AF do swych kamer, ale to, że dzieje się to za sprawą oprogramowania pokładowego, godne jest najwyższej pochwały. Zestawmy teraz tak dobre obiektywy, które przewyższają ostrością większość matryc z matrycą kamery Pyxis 12K, a doświadczymy objawienia. Ten czujnik obnaża wszelkie niedoskonałości optyki. Jednak w tym przypadku nic takiego się nie dzieje. Optyka spokojnie buduje super ostry obraz na kamerze Pyxis 12K. Sprawdziliśmy to, ale to już zupełnie inna historia! Podobnie zresztą jak używane przez nas fotograficzne obiektywy zoom z serii Sigma Art 28-45 F1.8 i 28-105 F2.8, które dostępne są obecnie w hybrydowej wersji łączącej kinowy korpus z AF. Słowem – dzieje się, a Sigma staje się prekursorem najnowocześniejszych rozwiązań.

