W systemie Hassselblada XCD istnieje obiektyw, który zajmuje szczególne miejsce. Właściwie jest to obiektyw niezbędny w systemie z powodu swej ogniskowej i swych gabarytów. Na ogół jest to też obiektyw, który nabywamy wraz z korpusem. Dlaczego? Dlatego że, to tani obiektyw kitowy? Tak! Jest tani, ale to nie obiektyw kitowy. To bardzo dobrej jakości szkło o ekwiwalencie ogniskowej 35 mm (właściwie 36 mm). Światło f/4, nie jest szczytem marzeń, ale w średnim formacie zupełnie wystarcza. Poręczność, miniaturowość tej konstrukcji, cicha migawka centralna i cichy system AF to tylko niektóre atuty. Nic nie znaczyłyby one, gdyby nie bardzo wysoka jakość obrazu. Jakość zdjęć z tego niewielkiego szkła potwierdza klasę całego systemu.

Obiektyw zbudowany jest z metalu. Nie ma na sobie żadnych pierścieni przysłony czy mocowania bagnetowego osłony przeciwsłonecznej co czyni zeń obiektyw bardzo kompaktowy i po prostu piękny stylistycznie. Jedynym ruchomym elementem jest pierścień ostrości, który jest jedynie przełącznikiem i obraca się w sposób ciągły. Pierścień jest bardzo wygodny przez rodzaj zastosowanej gumy, która jest też bardzo minimalistycznie karbowana, na sposób przyjęty w całej serii XCD. Zrezygnowano z karbowań nawiązujących do nazwy, czyli literek H jak Hasselblad, stosowanych w obiektywach H.

Obiektyw jest mały. Długość 52 mm, średnica 80 mm. Mocowanie filtra 62 mm. Waga 320 g. Przysłona działa w zakresie f/4-f/22. Najmniejsza odległość fotografowania to 35 cm. Analiza wykresów rozdzielczości pokazuje, że obiektyw jest lepszy niż model XCD 45 mm f/3,5. To polepszenie jakości optycznej wynika między innymi z bardziej skomplikowanej budowy optycznej. Soczewek jest dokładnie tyle samo. 9 elementów w 7 grupach, tyle, że w wersji jaśniejszej nie ma elementów sferycznych, a w tym maleństwie znajdziemy dwa elementy asferyczne. Budowa optyczna z małymi, przednimi soczewkami i dużymi tylnymi jest typowa dla na nowo obliczanych konstrukcji pod bezlusterkowce średnioformatowe. Miniaturowy obiektyw 50 mm w systemie Fujifilm GFX wygląda bardzo podobnie. To duża zmiana. Wygląda to tak jakby produkowany jako pierwszy obiektyw 45 mm f/3,5 przejął jeszcze typową dla lustrzanek budowę. Tu zaś mamy całkowicie nowoczesny koncept.

Najważniejsze jednak jest to, jak się go używa i jaką jakość zdjęć daje. Używa się go wspaniale z każdym z czterech korpusów seri XDD (X1 D, X1 DII, 907X SE, i 907X. Nie czuje się go w trakcie długiego fotografowania „z ręki”. Zajmuje w torbie tyle miejsca co pełnoklatkowa pięćdziesiątka, ale… Jakość obrazu stoi na absolutnym, średnioformatowym topie. To bardzo wysokiej klasy obiektyw. Troszkę ciemny, ale dlatego tani. Jego cena to około 5600 zł. Jak na tak dobry jakościowo produkt, to totalna okazja na osiąganie profesjonalnych rezultatów z ogniskowej 35 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki). Szokujące jest to, że obiektyw potrafi separować plany oddalone nawet o kilkanaście metrów. To rzadkość!

Nie można sobie wyobrazić, mądrze zaprojektowanego systemu XD Hasselblada bez tego obiektywu. Jego wyważenie na korpusach i finalna jakość fotografii zachęcają do fotografowania średnim formatem jak kamerą do szybkiej, nawet reporterskiej fotografii. Jeden z najlepszych obiektywów na rynku w 2021 roku w ogóle, a w konkurencji stosunku cena do jakości absolutny hit.